Odwiedzamy terrorystów! Słów kilka o bezpieczeństwie.

Przed naszym wyjazdem nasze matki płakały, wpadały w panikę, widziały najgorsze scenariusze, a ludzie pukali się w czoło. Tylko nieliczni mówili, że to dobry pomysł i fantastyczny kierunek do wyjazdu. Większość była zdania, że to totalne szaleństwo, że niebezpieczne, że oszaleliśmy i w końcu jacy to my jesteśmy odważni. Weźmy to w sumie na logikę - jak może byc bezpiecznie w muzułmańskim kraju na Dalekim Wschodzie, gdzie praktycznie wszyscy sąsiedzi są w stanie wojny? Szok, a jednak, Iran jest jak oaza na pustyni w tamtym rejonie. Wiemy, że ciężko w to uwierzyć, sami mieliśmy różne myśli, ale po poznaniu tego wspaniałego kraju możemy stwierdzić ze stuprocentową pewnością - tu naprawdę jest dużo bezpieczniej niż w Polsce czy Europie. Dlaczego? Otóż mamy swoją teorię na ten temat, zapewne jest to wypadkowa kilku rzeczy:

1) Prawo. W Iranie jest bardzo restrykcyjne. Jest to kraj, który za śmierć kara śmiercią, za gwałt kara śmiercią, a za mniejsze przestępstwa batami. Jak wiadomo z historii świata, przemoc fizyczna prawie zawsze działa na wyobraźnie lepiej niż kara finansowa czy izolacji.

2) Brak powszechnego dostępu do alkoholu, co oczywiście nie oznacza, że Persowie nie piją. Ależ piją, mniej niż Europejczycy co prawda, ale robią to w zaciszu domowego ogniska, w swoim własnym gronie. W efekcie na ulicy nie uświadczysz pijanej młodzieży szukającej zaczepki czy innych wrażeń.

3) Kultura. Jak już pisałem, Irańczycy to bardzo stary, dumny ze swej historii naród. Ta narodowa duma nakazuje im szanować innego człowieka. W efekcie są bardzo pomocni i nienachalni w tym, gościnni i bardzo otwarci na poznawanie innych kultur i tradycji. Są rozmowni, mili i bardzo się cieszą, że odwiedzasz ich kraj i tym samym chcą Ci go pokazać jak najwięcej. Oczywiście głównie po to, by obalić krążącą w Europie legendę, jakoby Iran był państwem terrorystycznym - nie ukrywają, że boli ich to, co mówią o nich na naszym kontynencie. Nas też bolało, bo absolutnie nie zasługują na taką opinię, ale o tym następnym razem.

Największe zaskoczenie w Iranie? Zachowanie w stosunku do kobiet. Po odwiedzeniu kilku krajów arabskich, byłem święcie przekonany, że spuszczenie z oczu żony skończy się co najmniej tuzinem nachalnych adoratorów i stadem więlbłodów które będę musiał przywieźć ze sobą ( kto za to wszystko zapłaci??). Jakież było moje zdziwienie, gdy nic takiego nie miało miejsca, jedyne co mogliśmy uświadczyć to najwyżej pojawiający się wokół niej wianuszek ciekawskich nastolatek chcących zrobić sobie wspólne selfie z Europejką. Przez trzy tygodnie pobytu ani razu nikt w żaden sposób nie naruszył naszej przestrzeni osobistej, nie było żadnej niebezpiecznej sytuacji, nic! Fajni Ci 'terroryści' !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *